Historie CUDownych porodów

Poniżej prezentuję historie naszych CUDownych mam, które zechciały się podzielić swoimi wspomnieniami.

Poród w hipnozie oraz poród w autohipnozie to ciągle pewna nowość w Polsce dlatego warto zwrócić uwagę na to, jak wiele spokoju emanuje z tych opowieści. Niech te opowieści z CUDownych narodzin dodadzą poczucia siły, wiary i nadziei wszystkim mamom, które dopiero szykują się do przywitania na świecie swojego maleństwa.

Pamiętaj! Nie jesteś sama! Jest nas wiele, znamy i rozumiemy Twoje obawy, wiemy co to znaczy czekać na dziecko. Jesteśmy gotowe, aby Ci pomóc. Wesprzeć Cię. Przywitać w CUDownym Kręgu Mam. Możesz nas znaleźć TUTAJ albo po prostu napisać do mnie na adres karolina (at) cud-narodzin.pl

Karolina i Bruno – wrzesień 2013

Kładę się spać 20.09 trochę zła, że pełnia, na którą tak liczyłam nic nie dała. Dalej jestem w ciąży – jest mi już ciężko, miednica mocno doskwiera i naprawdę chciałabym już urodzić. Takie tam normalne odczucia kobiety w 38 tygodniu ciąży. W nocy łapie mnie kilka skurczyków ale nie jest to nic na tyle poważnego żeby choćby wstać z łóżka. Przytulam więc starszaka i śpię dalej. 21 to sobota, mój M zostaje w domu mogę więc odpocząć. Leniwy ranek pochmurnego dnia, ale nie jest źle – pierwszy raz od tygodnia nie pada.

Koło 10 postanowiłam wziąć ciepłą kąpiel – ot, taki kaprys chwili. Gdy o 11 wychodzę z nagrzanej łazienki mówię „zaczyna się”.

CZYTAJ DALEJ >>

person-covering-infant-with-swaddling-blanket-1557255

Joasia i Marcel – 14.05.2014 – dobry poród po traumie

Perspektywa tego porodu przerażała mnie od początku. Córkę rodziłam blisko 20 godzin, bez picia i jedzenia, na sali z dwoma innymi kobietami, o słowach położnej nie będę pisać. Więc ta ciąża, choć wyczekana blisko 10 lat, była jednocześnie błogosławieństwem i wielką próbą. “Wielką próbą” piszę teraz, wcześniej myślałam, że poród to po prostu przekleństwo. Chciałam mieć cesarkę, ale pewne powody medyczne sprawiły, że dla mnie byłoby to bardzo ryzykowne rozwiązanie. Czyli musiałam urodzić naturalnie.

CZYTAJ DALEJ >>

Marzena i Feliks – 02.07.2014 – szybki poród z hipnozą

Narodziny synka były szybkie a w sumie tego pragnęłam najbardziej, bo ból musi być, jednak ten ból ma sens, każdy skurcz przybliżał mnie do spotkania z moim kochanym pierworodnym. Hipnoza cud narodzin pomogła mi bardzo, na dzień przed narodzinami słuchałam chodząc po szpitalnych schodach nagrań odpowiednich na ten czas. Następnego dnia rano poczułam pierwsze skurcze, wszystko odbywało się dość szybko, po około godzinie zbadano mnie i miałam 3 cm rozwarcia, zadzwoniłam po męża ze już i niech na spokojnie jedzie, ja poszłam na porodówkę, na lewatywę i prysznic, telefon z nagraniami i muzyka miałam przy sobie, pod prysznicem miałam silne i częste skurcze, oddychałam jak podczas hipnozy i próbowałam wizualizować miedzy skurczami. Przyjechał mąż.

CZYTAJ DALEJ >>

Ada z synkiem – październik 2014 – hipnoporód według planu

Poród drugiego synka zaskoczył nas. To był piątek, myślami byliśmy przy niedzielnej imprezie urodzinowej starszaka i wcale nie przyszło mi do głowy, że to może się zacząć już. Przecież ja na pewno urodzę po terminie- tak jak starszego- chociaż dobrze wiedziałam, że dwa tygdonie “przed” do terminu się również zalicza.

No więc zostaliśmy zaskoczeni, i to bardzo, gdy nagle po powrocie męża z pracy poczułam, że odchodzą mi wody. Stanęłam w łazience i szok! No bo jak to? Nie, nie- ja nie jestem gotowa- taka była pierwsza myśl.

CZYTAJ DALEJ >>

Kamila i Olivier – 10.07.2015 – nikt nie wierzył, że to już 9cm

Wraz z narzeczonym mieszkamy za granicą. Jesteśmy tu sami i mimo, że planowaliśmy dzidziusia to nie posiadaliśmy kompletnie żadnej wiedzy na temat wychowania, pielęgnacji i opieki. Zaczęłam czytać jedna ze stron internetowych, by psychicznie czuć się dobrze z myślą , ze damy sobie świetnie rade i nie będziemy musieli prosić o pomoc innych. Oprócz wiedzy na temat noworodków, zdobyłam coś co będę wspominać do końca życia. Jest to cud narodzin… znalazłam Pani stronę internetowa i zagłębiłam się w temat autohipnozy, z która od razu podzieliłam się z ukochanym. Myślałam, że będzie nastawiał mnie anty, a on odpowiedział “No kupuj kochanie. Skora ma Ci to pomoc” nie zastanawiałam się ani chwili.

CZYTAJ DALEJ >>

Patrycja i Maja – piękne narodziny w prezencie

Dziś ciągle nie mogę uwierzyć, że jestem mamą. Tak, mam cudowną Córeczkę, najpiękniejsze dziecko na świecie, dziecko doskonałe w każdym calu. Wiem, każda mama tak mówi o swojej pociesze. W końcu to zrozumiałe, po niewygodach ciąży i po trudach porodu ma do tego prawo! Ale od początku.

Nasza ciąża nie była idealna. Od momentu, gdy na teście pokazały się 2 kreski, a wyniki badań krwi wskazywały jasno, że rośnie we mnie nowe życie, zalewały mnie z różnym natężeniem fale euforii i paraliżującego strachu. Niestety te drugie były niekiedy uzasadnione.

CZYTAJ DALEJ >>

Kinga i Gabriel – 2016

Prace z programem Cud Narodzin  zaczęłam nie  ze względu na lęk przed porodem, ale ze względu na to by się uspokoić, wyciszyć oraz przygotować siebie psychicznie oraz swoje ciało najlepiej, jak potrafię do chwili narodzin mojego okruszka. Kiedy powiedziałam Mężowi, że zamówiłam ten program, bo może mi pomóc, myślę że mąż nie do końca rozumiał po co mi to, ale powiedział :”dobrze, jeśli ma Ci to pomóc…”. Później, kiedy złościłam się na niego bez powodu- z uśmiechem na twarzy, pytał :”robiłaś swoja hipnozę?”.

Miałam ten komfort psychiczny, że od samego początku nie bałam się porodu. I kiedy ludzie ciągle pytali mnie, czy się boje, bo to już niedługo, Za każdym razem odpowiadałam, że może wyda im się to dziwne, ale nie boję się ani trochę. Chyba dlatego, że chęć zobaczenia i przytulenia naszego dziecka była tak silna, że nie myślałam o bólu.

CZYTAJ DALEJ >>

Drugi poród Kasi – praca z poprzednią traumą

Dla mnie druga ciąża była ogromną radością bo Adaś był chcianym dzieckiem. Nie mniej jednak od momentu gdy dowiedziałam się że rośnie we mnie mały człowieczek narastał we mnie strach przed porodem. Oczywiście było to spowodowane bardzo bolesnymi wspomnieniami pierwszego porodu który był długi, męczący był czymś nowym, czymś co przeszło moje najśmielsze oczekiwania.co prawda oglądałam wcześniej porody na youtube ale nic nie jest w stanie nas przygotować do tego porodu…jak właśnie program Karoliny – Cud Narodzin.

CZYTAJ DALEJ >>

Agnieszka i Szymuś – szybkie przygotowanie do hipnoporodu

Wiadomość, że Szymon już jest z nami, chociaż jeszcze go nie widać dotarła do mnie w dniu moich urodzin – piękniejszego prezentu nie mogłabym sobie zażyczyć, bo marzyliśmy o nim już od ponad czterech lat. Może właśnie ten czas oczekiwania sprawił, że nawet typowe dolegliwości ciążowe witałam z radością – chociaż przyznaję, że to nieco dziwne płakać ze szczęścia pochylając się nad muszlą toaletową z okazji mdłości.

Te piękne osiem miesięcy minęło w mgnieniu oka. Pod koniec roku rozpoczęłam przygodę z programem Cud Narodzin – wiele czasu nie zostało, dlatego realizowałam go w trybie przyśpieszonym. Dawniej nie byłam szczególną entuzjastką podobnych rozwiązań, ale już pierwszy kontakt z nagraniem demo bardzo mi się spodobał i istotnie pomógł mi się zrelaksować. Kolejne nagrania pomogły mi zbudować sobie Bezpieczne Miejsce, które mam zamiar odwiedzać również teraz, już po porodzie i “ułożyć” w głowie niektóre rzeczy.

CZYTAJ DALEJ >>

Celina i Janek – położna rodzi z hipnozą i relaksacją

Jako położna o swoim porodzie myślałam jeszcze przed zajściem w ciążę. Już na studiach wyobrażałam sobie jak to będzie. Czy urodzę w domu, szpitalu, w jakiej pozycji, sama czy z moim partnerem… ?

Ciąża była spełnieniem moich marzeń. Wiedziałam, że pod sercem noszę człowieka, którego po 9 miesiącach urodzę… Czułam, że chcę urodzić w spokoju, pogrążona w medytacji, skupiona na oddechu. Jednak gdzieś głęboko się bałam. Czego? Głównie bólu. Odczuwałam lęk, że fizyczna strona porodu może mnie przerosnąć.

Już od kilku lat wspieram rodzące i wiem, że porodu nie da się zaplanować.

CZYTAJ DALEJ >>

Moja praca, moja misja to praca z kobietami z poziomu serca. Mam wszystkie potrzebne do tego formalne tytuły (psycholożka, seksuolożka, doula, psychoterapeutka), ale nade wszystko mam własne doświadczenie lęku przed porodem… Przeszłam ścieżkę od niewiedzy i strachu, do świadomości i akceptacji.

 

Doświadczyłam dwóch CUDownych narodzin, towarzyszyłam tysiącom kobiet w ich procesach wewnętrznej zmiany. I chcę wesprzeć również Ciebie. Niezależnie od tego czy dołączyć do pełnego programu Cudu Narodzin, czy też nie… zrób dzisiaj coś dla siebie. Pobierz pierwsze nagranie głębokiej relaksacji i pozwól sobie doświadczyć przyjemności, wsparcia, spokoju. 

Z miłością i radością czekam na Ciebie w Kręgu CUDownych Mam,
Karolina Piotrowska 

 

Visit Us On FacebookVisit Us On PinterestVisit Us On YoutubeVisit Us On Instagram