O porodzie siłami natury po cesarskim cięciu.

O porodzie siłami natury po cesarskim cięciu.

O porodzie siłami natury po cesarskim cięciu słów kilka

Urodziłaś dziecko drogą cesarskiego cięcia i zastanawiasz się, jak będzie z kolejnym porodem? Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość! Dawne powiedzenie „raz cesarka – zawsze cesarka” jest przestarzałe i nieprawdziwe, a prawdopodobieństwo udanego porodu siłami natury po przebytym cesarskim cięciu jest naprawdę duże.

W świecie, w którym już nawet 50% wszystkich porodów kończy się cięciem cesarskim, zasadne wydaje się postawienie sobie przynajmniej kilku pytań – począwszy od tego, jakie są przyczyny tego stanu rzeczy, kończąc na tym, co można zrobić, by temu zapobiegać. Grupa kobiet, które przeszły cesarkę i będąc w kolejnej ciąży, przygotowują się do TOLAC (ang. trial of labour after cesarean, czyli: próba porodu naturalnego po cesarskim cięciu), jest coraz większa, bo rośnie wraz z naszą świadomością. Statystyki są całkiem optymistyczne – szacuje się, że 60-80% prób ma szansę zakończyć się powodzeniem. Jednak wątpliwości nadal jest wiele, spróbujmy więc nad nimi się choć przez chwilę pochylić.

Miałam cięcie cesarskie, czy teraz też muszę mieć cesarkę?

Obecne stanowisko zarówno ACOG (Amerykańskie Kolegium Położników i Ginekologów), WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) jak i PTG (Polskie Towarzystwo Ginekologiczne) jednoznacznie określa próbę porodu naturalnego po cesarskim cięciu jako zasadną i rozsądną, a udaną próbę (czyli VBAC – vaginal birth after cesarean, czyli poród naturalny po cesarskim cięciu) za korzystną zarówno dla kobiet, jak i dzieci, tak pod kątem zdrowotnym, jak i psychicznym. To nie fakt cesarskiego cięcia, a jego powody będą istotniejsze w przypadku podejmowania decyzji odnośnie kończenia kolejnej ciąży. Pamiętaj – większość powodów nie stanowi jednoznacznego wskazania do kolejnej cesarki. Brak postępu porodu? Nieprawidłowe przepływy? Ułożenie pośladkowe? Niewspółmierność porodowa? Żadna z tych sytuacji nie musi powtórzyć się w kolejnej ciąży. A „poprzednie cesarskie cięcie” to żaden powód kolejnej operacji.

Czy to prawda, że dziecko nie może być zbyt duże, a odstęp między porodami nie może być mniejszy niż 2 lata, by móc podjąć TOLAC?

Rzeczywiście istnieje sporo rozbieżności również wśród specjalistów i towarzystw naukowych odnośnie takich czynników jak przewidywana makrosomia płodu, czy odstęp między ciążami. Każda z takich sytuacji powinna być rozpatrywana indywidualnie, nie przez pryzmat obaw, ale z wzięciem pod uwagę wszystkich czynników, które mogą mieć znaczenie w przypadku konkretnego porodu konkretnej kobiety. Jeśli więc na samym początku ciąży, lekarz już zaczyna cię straszyć, że jeśli dziecko będzie duże, to na pewno znów będzie trzeba wykonać cesarskie cięcie, warto zastanowić się, czy wybrany przez ciebie lekarz jest na pewno przyjazny VBAC.

Boję się pęknięcia macicy – jak duże jest prawdopodobieństwo, że to się wydarzy?

To rzeczywiście jedna z największych obaw, które pojawiają się – nie tylko w naszych głowach, ale i w słowach lekarzy – gdy zaczynamy zastanawiać się nad porodem siłami natury po przebytym cesarskim cięciu. Tymczasem ryzyko pęknięcia macicy podczas porodu po jednym cięciu to zaledwie 0,5-0,9%, a po dwóch cesarskich cięciach jest nawet jeszcze odrobinę niższe. Sama więc widzisz, że ryzyko jest naprawdę niewielkie.

Jestem po 2 cesarkach, czy już zawsze będę skazana na cięcie?

Niekoniecznie. Zarówno ACOG, jak i PTG zaznaczają, że u części kobiet po przebytym więcej niż jednym cesarskim cięciem, możliwe i zasadne jest podjęcie próby porodu naturalnego. Coraz liczniejsze historie, nie tylko światowe, ale i polskie, pokazują, że kobiety mogą urodzić naturalnie po 2, czy 3 przebytych cesarskich cięciach, zupełnie bezpiecznie i z korzyścią dla siebie i swoich dzieci.

Co mogę zrobić, by przygotować się do udanego VBAC?

Przede wszystkim uwierz w siebie i w moc Twojego ciała. Po drugie – znajdź lekarza prowadzącego ciążę przyjaznego VBAC, takiego który podejdzie do Twojej ciąży i porodu naturalnie i profesjonalnie, nie będzie straszył, ani stawiał warunków, który będzie Cię wspierał i niekoniecznie wysyłał do szpitala w dzień terminu porodu albo jeszcze lepiej kilka dni przed terminem. Po trzecie – jeśli to tylko możliwe, znajdź szpital przyjazny VBAC. To może być trudne w miejscowościach, gdzie nie ma wyboru, ale jeśli masz kilka szpitali wokół, może lepiej wybrać ten, do którego jest trochę dalej, ale w którym będziesz rodzić z poszanowaniem Twoich decyzji? Po czwarte – przygotuj się do VBAC. Czytaj, ćwicz (jeśli możesz), poznaj specyfikę porodów naturalnych po cesarskim cięciu, zrozum, dlaczego zależy Ci na VBAC i jakie są Twoje potrzeby. To może być szczególnie przydatne, jeśli w szpitalu trafisz na personel niebyt przyjazny VBACom. Przepracuj poprzedni poród, rozpoznaj swoje obawy i zmierz się z nimi. Bądź elastyczna w swoich planach. I kolejna ważna rzecz – jeśli tylko masz taką możliwość, udaj się do fizjoterapeuty uroginekologicznego, który pomoże Ci zmobilizować bliznę, a także podpowie jak przygotować ciało do kolejnego porodu.

Zuzanna Kołacz-Kordzińska
Doula, doradczyni rodzicielska, promotorka karmienia piersią, instruktorka masażu Shantala i noszenia dzieci w chustach, założycielka Ośrodka Wspierania Rozwoju „Bliżej”, w którym na co dzień wspiera rodziców w rozwijaniu ich rodzicielskich kompetencji

http://www.osrodek-blizej.pl

Related posts

Visit Us On FacebookVisit Us On PinterestVisit Us On YoutubeVisit Us On Instagram